Było tu

fanów Rihanny i TH :)

Toplisty

Najlepsze Blogi

TOP Lista Stron Internetowych

Ulubieni



Tokio Hotel Fanclub

Tokio Hotel
RSS
piątek, 07 stycznia 2011

Czytam teraz te wpisy i mam zlane ;d Jak ja mogłam słuchać TH? ;O Patologia!!!

2011

21:39, cielencina
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 października 2007
Pa:(
hym chyba wszystko zostało już powiedziane, więc nie będę się rozpisywać...dzięki za miłe komentarze itd itd. Trochę się nauczyłam róznych rzeczy i zyskałam nową b. dobrą koleżankę i to jest dla mnie najważniejsze;) pa pa :*
19:09, paulinkaa92
Link Komentarze (5) »
piątek, 05 października 2007
Wir schliessen uns ein...

 

Po dwóch miesiącach rozmyśleń i rozmowach z Adamem i Pauliną stwierdziłam że... zawieszam bloga. To nie jest mój kaprys, mam swoje powody... Dużo nad tym myślałam, wypisałam sobie wszystkie "za" i "przeciw". Zauważyłam, że blog bardzo mnie ogranicza. Notki piszę codziennie, albo co dwa dni. No bo jak już pisać, to porządnie i systematycznie, prawda? Mama, tata i inni wiele razy powtarzali mi, że jestem uzależniona od bloga. Kiedyś mnie to nie obchodziło, ale teraz stwierdziłam, że mają rację. Nie mogę nigdzie wyjechać - bo blog, nie mogę spotkać się na dłużej ze znajomymi czy zostać u kogoś na noc - bo co z blogiem, pierwsza myśl po powrocie ze szkoły - szybko zrobić zadanie i pisać bloga! Gdzie tylko wyjadę szukam kafejki, żeby móc pisać notki. Paulina nie ma teraz czasu, bo trzecia gimnazjum to już nie żarty i trzeba ostro kuć, a do tego często jej nie ma. A ja już sama nie daję rady. Tym bardziej, że już mnie to nie kręci. Kiedyś pisanie notek sprawiało mi wielką przyjemność, a teraz coraz częściej robię to z przymusu... A do tego teraz jest tyle fajnych blogów i stron o Tokio Hotel, że mój blogasek przy nich jest niczym... No bo co: skopiuję jakiś wywiad, artykuł, podpiszę [By...], z paru czeskich blogów wkleję fotki i tyle! To już robi się nudne, tym bardziej, że niektóre osoby naprawdę się napracują nad robieniem notek, niekiedy siedzą nawet kilka godzin nad jakimś tłumaczeniem! Nieraz tłumaczyłam coś o Rihannie i wiem, że to nie jest takie proste... Ale przynajmniej mam tą satysfakcję, że to jest moje i sama się nad tym namęczyłam. A jaki jest sens prowadzenia bloga, na którym są newsy/artykuły/tłumaczenia innych? Żaden!

Znacie już "przeciw", to może teraz "za".

Z jednej strony cieszę się, że wreszcie będę miała więcej czasu, a z drugiej szkoda mi bloga, bo pisałam go wytrwale przez około półtorej roku. No i kocham Tokio Hotel! Rok temu babcia powiedziała mi, że jeszcze parę miesięcy i zapomnę o nich. Widać chłopcy nigdy mi się nie znudzą :) A szczególnie Bill ;* Nadal będę śledziła nowinki z ich życia. No i nadal będę ich wielką fanką! Życzę im wiele sukcesów!

Mam nadzieję, że mnie zrozumiecie :) Dzięki wszystkim za komentarze, cieszę się, że wchodziliście na bloga i czytaliście nasze notki. Jeszcze dziś pamiętam, jak go zakładałam i jaką miałam z tego radochę :) A było to dokładnie 5. lipca 2006 roku. Dziś jest 5. października. Czyli prowadziłam bloga dokładnie rok i 3 miesiące. Dzięki, że byliście ze mną!

Wasza Cielęcina :)

Wir schließen uns ein
Wir schließen uns ein
Bis die Zeit uns vergisst
Bis die Zeit uns vergisst
Und ihr den letzten Tag vermisst



16:57, cielencina
Link Komentarze (7) »
czwartek, 04 października 2007
ZDF - Goldene Stimmgabel 2007

 billbie.gif picture by Terushka

 03.10.2007 ZDF - Goldene Stimmgabel 2007


Auftritt
Download by
Uploaded.de & Rapidshare
& Megaupload ( 70 MB )

>>>Zobacz<<<

Preisverleihung
Download by
Uploaded.de & Rapidshare
& Megaupload ( 9 MB )

>>>Zobacz<<<

ZDF Goldene Stimmgabel 2007 - na czerwonym dywanie

24.09.07. Sat 1 Live - Goldene Stimmgabel 2007

23.11.07. o godz. 21.15 na ZDF będzie wybierany najlepszy zespół. Głosujcie na naszych :)

>>>Głosuj!<<<

 Tom leje Gucia wodą xD

Gustav w autku

 HyperLink

Rosyjska fanka śpiewa "Durch den Monsun" po rosyjsku.

>>>Posłuchaj<<<

W BRAVO jest krótki artykuł o tych zboczonych fotomontażach Bill'a i Tom'a xP

 Fani Tokio Hotel z Izraela :D

Przeglądałam jeszcze raz foty Bill'a i tej panny i stwierdziłam, że jednak ona nie tuli się to niego xP Fakt, na pierwszy rzut oka to tak wygląda, ale jak powiększycie sobie to foto, to zobaczycie, że ona idzie za nim i jakby gadała przez komórkę. Moze to kolejny żart...?

17:44, cielencina
Link Dodaj komentarz »
środa, 03 października 2007
Bill i jego tajemnicza dziewczyna

1) Tokio Hotel w TV

* 03.10.2007 Goldene Stimmgabel, ZDF; 21:15
* 04.10.2007 All Music Channel (Włochy), Mono-TH Special, 21:30
* 05.10.2007 ... und BASTA! German superstars, WDR, 23:35 - 07.10.2007 23:45
* 05.10.2007 All Music Channel (Włochy), Mono-TH Special, 23:00
* 07.10.2007 All Music Channel (Włochy), Mono-TH Special, 18:00

2) Cover "Scream" (UK)

 tokio-hotel-de.blog.cz

3) Lotnisko, Moskwa - 26.09.07.

4) Moskwa, przed hotelem - 27.09.07.

       

5) Mozaikowe obrazki z fot, które fani przesłali Tokio Hotel :D

   

6) Plakat z Yam'u. Cudny ;* Czemu u nas nie ma takich?

7. Top Of The Pops

8) Boskie xD

HyperLink

9) Rysuneczek

10) Nowa gitara Tom'a xD

terusky-tokiohotel.blog.cz

11) Angielski sklepik :D

HyperLink

12) Kolejne foty "tajemniczej dziewczyny Bill'a" xP

darmowy hosting obrazków <= Ta laska się do niego tuli o.O

darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków darmowy hosting obrazków

Coraz częściej zaczynam myśleć, że to jednak prawda...

13) Jeszcze parę fot z Moskwy...

14) Tutaj możecie głosować na Bill'a na Viva Polska.

15) Tapety na pulpit

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

tokio-hotel-de.blog.cz

18:37, cielencina
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 października 2007
Zlot fanów Tokio Hotel z Zawierciu

Rączki Bill'a :) 

 

 Rączki Tom'a :)

3

10

 Zlot fanów z Zawierciu

Drodzy fani i fanki zespołu TH!
Organizujemy zlot fanów Tokio Hotel, który odbędzie się w październiku w Zawierciu (woj. śląskie). Oto link, w którym znajduje się mapka, gdzie leży Zawiercie:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Zawiercie

Tak do końca jeszcze nie wiemy jaka to będzie dokładna data tego zlotu...
Więc, jeżeli jesteś fanem TH, lubisz ich piosenki - to warto abyś przyjechał na taki zlot. Jest to pierwszy zlot fanów w Zawierciu, więc chciałybyśmy aby przybyło nas więcej. W szczególności szukamy fanów z woj. śląskiego. Ale mogą też być z całej Polski.
Wszystkim fanom, którzy zawitają na nasz zlot, rozdajemy niespodzianki (gratis) - płyty z filmem 'Arthur und die Minimoys' - w wersji niem (z głosem Billa) i z polskimi napisami!
Jeżeli jest ktoś chętny, proszę pisać na gg: 338692 lub pisać na www.justyn173.fotka.pl
Pisząc do nas prosimy, abyście podawali swój numer gg, jak macie na imię i skąd jesteście.
O dalszych informacjach dotyczących zlotu, dowiecie się już niebawem.

Trasa po Francji (prawie wszystkie bilety wykupione O.o) 

06.10.07: IL - Tel Aviv
08.10.07: NL
- Amsterdam (sold out)
10.10.07: FR - Clermont Ferrand
11.10.07: FR - Lyon (sold out)
14.10.07: BE - Brussels (sold out)
16.10.07: FR - Paris (sold out)
17.10.07: FR - Nantes (sold out)
19.10.07: FR - Marseille (sold out)
20.10.07: FR - Montpellier (sold out)
22.10.07: FR - Toulouse (sold out)
23.10.07: FR - Bordeaux (sold out)
25.10.07: FR - Lille (sold out)
26.10.07: FR - Amneville (sold out)
28.10.07: FR - Nice
29.10.07: FR - Toulon
30.10.07: IT - Milano
04.11.07: DE - Essen

[By dream-th.net.tc]

Fotki - Moskwa:



15:56, cielencina
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 01 października 2007
Tom, ty zboku! xD

1) Tokio Hotel przed hotelem w Moskwie


2) Foty z klipu "Monsoon"

874b86e65d20473d9936caejz1.jpg picture by th-de

daff89d90d4c4f03be9b046uv7.jpg picture by th-de

21a785d500844778a01ab68tx0.jpg picture by th-de

d746239fcc2c434984fbc46my5.jpg picture by th-de

6d24d0f22c3e414a96a1225jj5.jpg picture by th-de

1f5f757b5e9b4281a8a6d22sj7.jpg picture by th-de

3) Oto kolejny dowód na to, że Tom jest zboczony xD

4) Tokio Hotel i porażka w Anglii ;(

Niemcy, Francję i Włochy Tokio Hotel podbiło ze szturmem.
Teraz Bill, Tom, Gustav i Georg zaczynają podbój angielskich list przebojów z singlem
"Ready, Set Go"
Jednak Anglicy nie są zachwyceni tą piosenką. W pierwszym tygodniu singiel wylądował na
77 miejscu najlepiej sprzedających się singli.
W drugim tygodniu wyleciał z Top 100. US5 w 2006 r dostali się na 38 miejsce z singlem
"Maria". Priya Elan z angielskiego magazynu muzycznego"NME" wie, dlaczego TH poniosło porażkę.
"Tutaj liczy się emocionalny rock jak My Chemical Romance, czy Fall Out Boy. Ale do tego
TH jest zbyt popowe i dlatego spada z list." [Filozof się znalazł ;/]
W 2008 r TH chce podbijać USA.
Żeby tam im lepiej poszło, chłopcy współpracują z Interscope (Gwen Stefani, Black Eyed Peas)
Życzymy im dużo szczęścia!

[By tokiohotelpl.glt.pl]

5) Bill - Moskwa ;)

terusky-tokiohotel.blog.cz

terusky-tokiohotel.blog.cz

Co drzesz ryło?! xD

Acha, możecie jeszcze głosować na mnie w konkursie na tokiohoteleu.vgh.pl. Jestem na 5 miejscu...

Vote for my blog, plis!

17:45, cielencina
Link Komentarze (1) »
Wywiad z Berlina
Napewno będzie ciepło


Tokio Hotel o swoim koncercie w Izraelu, pięknych kobietach i o
generacji, w której historia już nie ma znaczenia.Pokój konferencyjny w Ritz Carlton na Potsdamer Platz w Berlinie. Kanapa, kilka krzeseł. Na małym stoliku półmisek żelkami.Bill siedzi na kanapie z poduszką na brzuchu, czarno  pomalowane paznokcie ściskają poduszkę.Po jego prawej stronie, na krześle siedzi jego brat bliźniak Tom.Luźna pozycja, szerokie spodnie, dready opadające na jego klatkę piersiową. Po lewej siedzi Gustav z czapeczką na głowie, nie powie przez cały wywiad ani jednego słowa. Obok Georg, długie, proste włosy, najstarszy członek zespołu. Na powtanie wszyscy wstają z miejsc, przedstawiają się, wymieniają uściskiem dłoni.Georg proponuje nam coś do picia, trzyma w ręku wodę i kawę.To ich piąty wywiad w tym dniu.Pytają, która godzina. Jest niewiele przed trzecią popołudniu. Pora śniadania, mówi Tom

Obecnie bardzo dużo jeździcie po świecie, a teraz kilka dni jesteście w Niemczech. Cieszycie się, że tu jesteście?
Georg: Jesteśmy u siebie.
Bill: Znajome otoczenie, znajome twarze, znamy to bardzo dobrze. Za granicą spotyka nas wiele niespodziewanych sytuacji.Tutaj w Niemczech jesteśmy bardziej wyluzowani, bo spędzamy tu większość czasu.Czasami jesteśmy tylko 2-3 dni w innym kraju bo mamy strasznie napięty plan.To zawsze jest szczególne uczucie być znowu w domu.
6 października zagracie koncert w Izraelu. Jak do tego doszło?
Tom: Doszło do tego tak jak i w innych krajach, w którcyh spędziliśmy trochę czasu. We  Francji, Polsce, Danii...Tam wszędzie mieliśmy fanów zanim pojawiliśmy się w ich kraju, zanim wydaliśmy płytę.Wszystko za sprawą internetu.O samej akcji dowiedzieliśmy się za  sprawą akcji izraelskich fanów.We Francji mieliśmy już swoje fancluby 5 miesięcy przed wydaniem czegokolwiek w tym kraju.W Izraelu to fani zaczęli akcję. Zebrali chyba 5 000 podpisów, żeby ściągnąć nas do siebie.W ten sposób dowiedzieliśmy się, że nasza piosenka "Monsoon" leci u nich w radiu.Nie mieliśmy o tym pojęcia!
Wasza płyta wyszła po niemiecku i w między czasie po angielsku. Jaką wersje usłyszą izraelscy fani?
Tom: Chyba tą angielską.
Bill: Ale dzięki internetowi jest to wymięszane. W krajach, w których angielska wersja wyszła na rynek, ludzie słuchają też niemieckiej wersji. Tak jest np. we Francji.
Tom: W Finlandii słuchają nas po niemiecku.Wydaliśmy tam angielską wersję więc fani mają wybór.Ci, którzy nie są zainteresowani językiem niemieckim muszą mieć możliwość zrozumienia o czym śpiewamy.
Bill: Zrozumienie jest dla nas bardzo ważne.Nam nie chodzi tylko o to żeby sobie śmiesznie potańczyć.Dla nas muzyka zawsze była emocją, a że od dawna piszę teksty piosenek jest dla mnie szczególnie ważne żeby ludzie rozumieli o czym śpiewam.
Jak dowiedzieliście się o akcji izraelskich fanów?
Bill: Ludzie pisali o tym w internecie.Potem poszło to do naszej firmy fonograficznej i do menagerów.Tam doszła ogromna kartka z podpisami.Wszyscy pisali:Przyjedźcie do nas i zagrajcie
koncert.Pomyśleliśmy, wow to niemożliwe.
Tom: Byliśmy zaskoczeni.Żaden z nas nie był jeszcze w Izraelu. Dla nas, jako dla niemieckiego zespołu możność zagrania tam jest czymś wyjątkowym.
Bill: W ogóle nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, że tam ktoś się nami interesuje!
Jesteście pierwszym niemieckim zespołem, który góruje na izraelskich listach przebojów.
Tom: Kilka tygodni po otrzymaniu tej gigantycznej petycji, byliśmy na okładce izraelskiej gazety posiweconej rockowi.
Tego też nikt przed wami nie osiągnął
Tom: Tak. To było naprawdę wspaniałe uczucie.Teraz zupełnie nie wiemy co nas czeka.
Bill: Rozmawialiśmy już z oranizatorem koncertu, także z bookerem.Powiedział:spróbujmy. On też nie mają pojęcia, czego możemy się tam spodziewać, bo jeszcze nigdy nie miał nic wspólnego z Izraelem.Dla niego było to też obce.Ale wszyscy zdecydowaliśmy, że podejmiemy się tego wyzwania.
Po raz pierwszy także wasz koncert współorganizuje izraelska ambasada.
Georg: Dokładnie.Fani posłali listę podpisów do izraelskiej ambasady w Niemczech, która przekazała to dalej.
Tom: Ambasada wysłała nam serdeczne zaproszenie do ich kraju i dodała, że w każdym wypadku jesteśmy tam mile widziani.Liczymy na to.
Co przychodzi wam na myśl, gdy myślicie o Izraelu?
Tom: Ja jestem względnie otwarty.U nas nie ma czegoś takiego, że czegoś oczekujemy od jakiegoś kraju.Jakby było zagrać w Izraelu? Szczerze mówiąc jeszcze o tym nie myślałem.
Bill: Jeździmy po wielu krajach i wiemy, że napewno się spotkamy z jakimiś stereotypami. W wielu krajach ludzie nas ciągle pytają:Ah, przyjechaliście z Niemiec, tam pije się dużo piwa i je kiełbasę, prawda? Zawsze myślimy, okay, my tego nie robimy.Te całe stereotypy są  naprawdę głupie.
Ale musicie sobie jakoś wyobrażać Izrael. Jakiś obraz, odczucie?
Georg: Ja na pewno mam jakiś ciepły obraz przed oczymy.
Bill: Napewno będzie ciepło, w końcu to jest koncert Open-Air, no nie?
Tom: Dokładnie, to jest Open-Air.Ciepło będzie, ale nic więcej nie jestem sobie w stanie wyobrazić.
Bill: Słyszałem, że Tel Aviv to piękne miasto.
Tom: Tak.Znamy kilka ludzi, którzy już tam byli.Opowiadali nam, że jest tam przepięknie. Słyszałem też, że są tam piękne...
Georg: ...Piękne kobiety.
Tom: Z tej racji, tym bardziej cieszymy się, że tam zagramy.
Georg: Napewno znajdziemy chwilę czasu aby porobić sobie tam zdjęcia.
Zdjęcia kobiet?
Bill: Izraela.
Tom: Z lotem zawsze jest to trochę skomplikowane ale napewno znajdziemy czas żeby się trochę rozejrzeć.Już mam na to ochotę.
Ile będziecie mieć na to czasu?
Tom: Chyba mamy pół dnia wolnego przed koncertem. Następnego dnia lecimy do Amsterdamu na kolejny koncert.
Bill siedzi teraz oparty plecami o kanapę.Gdy mówi, wymachuje rękoma. Trzeba przyznać, że ma bardzo szczupłe ręce.Na lewym przedramieniu widać wytatuowany napis"Freiheit89".
Niektórzy z was zapewnę pomyślą, że ma to jakiś związek z upadkiem Muru Berlińskiego. Jednak tych czworo pochodzi z Magdeburga. Tatuaż przypomina jedynie o roku urodzenia Billa. Nic więcej.Tak w wielkim skrócie będzie wyglądał koncert TH w Izraelu. Po raz pierwszy niemiecki  da tak wielkie show w tym kraju.W kraju poległych.Przedsprzedaż idzie dobrze, mówi organizator koncertu. Najwyraźniej izraelska młodzież nie ma żadnego problemu z przywitaniem niemieckiego zespołu.Czy historia w 2007 roku jużnie gra żadnej roli? Tak już jest: młodzi Niemcy, młode Izraelki - rozdzieleni przez historię, a teraz połączeni dzięki muzyce?
A poza pięknem i ciepłem, czy macie jakieś inne skojarzenia z Izraelem?
Bill: Oprócz tego nie mam żadnych innych wyobrażeń.Jesteśmy bardzo otwarci na to co tam zobaczymy.
W Niemczech i Izraelu wasz koncert w Tel Avivie jest czymś nadzwyczajnym, prawie jak jakaś polityczna sprawa.Jak myślicie, dlaczego tak jest?
Tom: Po pierwsze to zupełnie naturalne, bo niemieckie zespoły raczej tam nei występują.
Bill: Tak do końca to nie wiemy.Jak potoczy się nasz koncert?Czy zagramy tam normalne, wypasione Open-Air?Czy sa tam jakieś świetne hale?
Tom: Jest kilka amerykańskich zespołów, które już tam występowały, ale z tych niemieckich napewno my jesteśmy pierwsi, którzy zagrają tam tak wielki koncert.Napewno będzie tak, jak na każdym koncercie. Znaleźliśmy świetne miejsce na Open-Air i myślę, że będzie super.
Bill: Jestem bardzo ciekawy naszych fanów. Bardzo się cieszę, że tam zagramy. Będzie super.
Tom: Jest tyle spraw, o których musimy pomyśleć.Jak zdołamy przetransportować nasz sprzęt do Tel Avivu?To jest bardzo kosztowne. Nasz sprzęt musi być następnego dnia w Amsterdamie.
Ale doszliśmy do wnosku, że to nie będzie takie trudne. W Tel Avivie można bardzo łatwo zamówić jakieś wzmacniacze.To żaden problem.
Bill: W ogóle nie wiedzieliśmy, że ludzie tam tak bardzo interesują się muzyką.Nie miałem pojęcia jakiego typu muzyki oni słuchają.Tutaj w Niemczech nie słucha się tego co w Izraelu.
Niemcy-Izrael to wyjątkowa historia. Czy ma to dla was jakieś znaczenie?
Bill: Mmmmm.Mmmmm.
Tom: To dla nas...nie myślimy o tym.
Bill: Nie robimy z tego jakiejś wielkiej sprawy. Ogromnie się cieszymy, to wielki zaszczyt dla nas zagrać tam koncert.Ale wiele razy piszą o nas, że jedziemy tam żeby zawieść jakąś wiadomość. Nie powiedzielibyśmy tak o sobie.Tworzymy muzykę,która sprawia, że ludzie się nami interesują i to jest świetne uczucie.
Tom: Ucieszyliśmy się tym bardziej, bo zaprosiła nas sama ambasada.
To dowód na to, że to nie będzie zwykły koncert.
Bill: To zawdzięczamy naszym fano.
Tom: Dla nich jedynąmożliwością sprowadzenia nas do Izraela, był kontakt z ambasadą.
Bill: Wyobrażam sobie, że jakieś niemieckie nastolatki chciałyby zobaczyć izraelski zespół. Nie miałbym pojęcia, jak ich tu sprowadzić.
Georg: Nie wiem, czy niemiecka ambasada wysłała im zaproszenia.

17:25, cielencina
Link Komentarze (1) »
Może cały Trzeci Świat i Holocaust jest tak odległy dla 18-sto latków, że nie myślą o tym przy jednorazowej wycieczce.Może my, ludzie po 20-stce jesteśmy ostatnimi, którzy patrzą na Izrael w ten sposób.Może Bill, Tom i reszta dokonali tego, czego nam się nie udało zrobić. Pokazali, że można cieszyć się na wyjazd do Izraela.Bez poczucia winy.A może są tylko naiwnymi ignorantami?
Przepraszamy, ale musimy zapytać was po raz ostatni.Trzeci Świat, Holocaust - czy to gra jakąś rolę?
Bill: Oczywiście mamy jakieś pojęcie o Holokauscie i krajach Trzeciego Świata. Ale my jesteśmy innym pokoleniem.Nasi fani z Izraela też pewnie będą młodzi.Będą w naszym wieku. Jesteśmy
połączeni przez muzykę.I tylko o to nam chodzi.Ten koncert nie będzie miał na celu odgrzebywania historii.
Tom: Myślę, że nikt nie ma na myśli jakiegoś politycznego względu.Dla nas będzie to po prostu bardzo ekscytujące przeżycie.Jesteśmy mile widziani w Izraelu, a historia dla naszych fanów nie ma znaczenia.
Opuściliście szkołę bardzo wcześnie i mieliście, albo nadal macie, prywatnych nauczycieli. Czy przerabialiście już czasy nazistowskie na historii?
Wszyscy: Tak, oczywiście.
Prześladowania Żydów, Holocaust, II wojna światowa - czy te tematy was jakoś obchodzą?
Bill: Myślę, że te tematy są dla wszystkich.Przede wszystkim dla młodych ludzi. Uczysz się o nich trochę w szkole, trochę od dziadków.Oczywiście to bardzo poruszające opowieści. Są takie chwile, że siedzisz na historii z takimi oczami O.o i po prostu nie możesz uwierzyć, że kiedyś to isęmogło wydarzyć.Co się działo w tamte dni, jakie były przeszkody...niektórych rzeczy nie jesteś w stanie zrozumieć.Gdy teraz wstaje się rano i ogląda dookoła. Mamy wolność. Możemy robić wszystko.Trudno jest sobie wyobrazić, jak było kiedyś. Wystarczająco szokujące jest słuchanie tych opowieści od nauczycieli.Ale, tak jak większość ludzi w naszym wieku,
my żyjemy teraźniejszością.
Tom: I inaczej spoglądamy w przyszłość.
Przypominacie sobie jakieś wydarzenie z historii, które was szczególnie poruszyło?
Bill: Myślę, że nie można skupiać się tylko na jednym wydarzeniu.
Georg: Jedno wydarzenie z całej historii?Taki podział tych okropnych czasów nie byłby na miejscu.
Tom: Jest tyle niewiarygodnych rzeczy. Nie wie się o wszystkim dokładnie.
Bill: Czasami nasi dziadkowie nam coś opowiadają.Mój dziadek ma odłamki w nodze. Jest tyle różnych historii.
Tom: Gdy jedziemy za granicę, ludzie wyobrażają sobie nas inaczej.Pytają czasami:Jak się  teraz czujecie, w końcu pochodzicie ze Wschodnich Niemiec?
Bill: Mogę teraz zjeść banana?Serio pytająo takie rzeczy.Czasami nie wiedzą, że to dla nas zamknięty rozdział.
Tom: Czasami pytają nas o jakieś anegdoty z DDR.Jak się żyło na Wschodzie?Hey, ja i Bill urodziliśmy się w 1989, gdy runął Mur Berliński.Dla nas zawsze istniały jedne Niemcy.
Zagraliście także wielkie koncerty w Rosji i Polsce. Także w tych krajach znajdujecie się na szczytach list przebojów. Czy w tych krajach mówiono o waszej niemieckiej historii?
Wszyscy: Nie, w ogóle.
Bill: W Polsce kompletnie ani słowem o tym nie wspomniano.W Rosji też nie. Chodzi tylko o muzykę.
Tom: Zawsze jesteśmy mile witani przez ludzi.
Zagraliście koncerty w prawie całej Europie dla tysięcy ludzi.Co kilka dni jesteście w innych miastach.Jakie są wasze wrażenia? Co was szczególnie urzekło?
Bill: Urzekło nas wiele miast. Moskwa jest piękna.
Georg: Przepiękna.
Bill: Nie spodziewałem się tego. W pierwszym momencie jest to szokujące. Bardzo długo jedzie się z lotniska do miasta. Na początku wszystko jest szare i proste, a nagle...
Georg: ...nagle wszystko jest złote.
Bill: Ta granica między bogatymi, a biedymi jest olbrzymia. To smutne. Ale w centrum, Moskwa  jest przepiękna.
Tom: Czasami jesteśmy pytani o to, co zmienilibyśmy w jakimś mieście.Zawsze odpowiedź na to pytanie jest trudna. Przyjeżdżamy do jakiegoś miasta na 2 dni i oglądamy tylko te dobre rzeczy.. Tysiące fanów, ogromna hala, wszystko jest super.
Bill: A potem idziemy imprezować.W Moskwie można się dobrze zabawić. Byliśmy w jednej restauracji z której widać całe miasto.To było cudowne przeżycie. W Rzymie też mieliśmy dzień wolny.
Wspaniale było wszystko pooglądać.W niektórych krajach byłem już na wakacjach, a teraz  fani cieszą się na mój przyjazd.
Tom: To niesamowite.
Tego lata daliście koncert pod Wieżą Eiffla dla 500 000 ludzi.
Bill: W tym dniu wszyscy wychodzili na ulice.Wtedy w całym mieście się coś działo.Przed sceną były poustawiane skrzynki. Nie było widać końca tłumu.Grałeś tam, i cały Paryż mógł cię słyszeć. Niesamowite.
Tom: Masz przed sobą wilki telebim i tysiące ludzi i myślisz: to się nie dzieje naprawdę.
Georg: Graliśmy piosenki i czuliśmy się jak w jakimś innym świecie.
Zaczęli się ekscytować. Najbardziej Bill i Georg.Moskwa, Paryż muszą być super. Wygląda na to, że mogą w nieskończoność powiadać o swoich koncertach. Dzwoni komórka. Gustav, który jako jedyny nic nie mówił zaczyna się czerwienić.Przeprasza nas i idzie odebrać telefon.Później wraca. Jedna z dwóch reporterek, które słuchały wywiadu, podeszła do stołu."Ostatnie pytanie" mówi.Wygląda poważnie.
Możecie powiedzieć, co dla was oznacza bycie Niemcem?
Czy to ma dla was jakieś znaczenie?
Bill: Znaczenie?Napewno jest to uczucie, że czujemy się tu jak w domu. Tutaj dorastaliśmy.
Tom: Może i mamy mieszkania za granicą ale nie mogę sobie wyobrazić mieszkać gdzieś na stałe poza Niemcami.
Bill: Widziałeś w życiu tyle pięknych miejsc ale zawsze wracasz do domu.
Georg: Uczucie ciepła domowego.
Bill: Nie zapomina się o tym ,że tu zaczęła się nasza kariera. To tutaj po raz pierwszy wystąpiliśmy w telewizji, tutaj nakręciliśmy nasze pierwsze teledyski.
Napewno będziecie pytani w wywiadach, co jest typowego w waszym kraju. Co odpowiecie?
Bill: Nie odpowiemy.
Georg: Po pierwsze zaprzeczymy streotypom. Nie wszyscy piją piwo i jedzą kiełbasę.
Bill: W samym Berlinie żyje tyle różnych kultur, jak można to opisać jednym zdaniem. Wiele ludzi mówi: opiszcie wasz zespół w trzech słowach. To taka sama sytuacja. Musisz to zobaczyć i poczuć. Potem możesz o tym rozmawiać.
[By tokiohotelpl.glt.pl]
17:25, cielencina
Link Dodaj komentarz »
Studio (Code Green) - luty, marzec 2006, cz. 2

 


17:10, cielencina
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 91